Bańki mydlane
Wśród wielu sposobów na zabawę, nieustającą popularnością cieszą się bańki mydlane. Znane od lat, bawią dzieci na równi z zabawkami wykorzystującymi najnowsze technologie. Pewnie niejeden z tatusiów bawił się ze swoimi dziećmi w puszczanie baniek. Jeśli jeszcze nie miał okazji, to prawdopodobnie wkrótce się ona nadarzy - i dobrze. Przeważnie puszczanie baniek ogranicza się do puszczania "banieczek". Wyprodukowanie większego egzemplarza stanowi nie lada wyzwanie a już mało kto próbował wytworzyć większe okazy - osiągające metr i więcej.
Do tego potrzeba wprawy i sprzętu. Wprawa przychodzi z czasem. Sprzęt nie jest skomplikowany, czasem wystarczą tylko dłonie. Pozostaje być może najważniejsza rzecz, bez której się nie obejdzie. Dobry płyn, pozwalający na osiągnięcie oczekiwanych rezultatów. Wiemy, że choć np. Ludwik bardzo pomaga w myciu naczyń i dobrze się pieni to użyty do baniek nie sprawdza się. To samo z mydłami zawierającymi kremy, balsamy, olejki i inne dodatki. Przeglądając sieć, trafiliśmy na stronę tuban.pl, prowadzoną przez pana Jakuba Bochenka. Pierwszą informacją na jaką natrafiliśmy jest to, że Tuban jest jedną z dwóch firm w Europie a jedyną w Polsce, która produkuje płyn służący do puszczania wielkich baniek mydlanych. Płyn wykonany jest zgodnie z Polskimi Normami dotyczącymi zabawek. Nie jest to bez znaczenia. Dzieci puszczają i łapią bańki rękami a nawet buzią, zanim rodzice zdążą zareagować :). Czytając doniesiania prasowe z kontroli zabawek - przeprowadzonych przez instytucje państwowe - możemy dowiedzieć się o płynach do baniek mydlanych zawierających groźne dla zdrowia mikroby. Takie produkty możemy odnaleźć i zidentyfikować dzięki wpisom dokonanym m.in. przez UOKiK do polskiego systemu Hermes 3 a także w systemie RAPEX, oba zawierają spis niebezpiecznych produktów. Wyciąg z Polskiego systemu, w którym znajdziemy wspomniane płyny a także inne produkty można zobaczyć tutaj.
Zamieszczone na stronie tuban.pl zdjęcia i filmy dowodzą, że płyn Tuban się sprawdza. Dodatkowo możemy podejrzeć pana Jakuba w akcji i przeczytać porady związane z puszczaniem baniek. Poniżej próbki.




