Bluszczyk - miesięcznik literacki dla dzieci - recenzja
Pośród kolorowych, krzykliwych pisemek zalegających na półkach w salonikach prasowych i ulicznych kioskach, mruga do nas nieśmiało tytułowe pisemko. Macha łapką, uśmiecha się, ale ma małe szanse na zwrócenie naszej uwagi, ponieważ przed nim znajduje się stado wrzeszczących kolegów z półki. Ci koledzy są dobrze widoczni, oklejeni błyszczącymi nalepkami, plastikowymi wisiorkami itp. I nie ma się co dziwić, w końcu walczą o życie - rynkowe życie. Tak więc nie jest łatwo znaleźć Bluszczyka. Prawdę mówiąc pisemko znalazło nas za pomocą swojego wydawcy, bo do tej pory nie wiedzieliśmy o jego istnieniu, a szkoda.
Bluszczyk różni się od przeciętnej gazetki kierowanej do dzieci. Nie zawiera rad dla dwunastolatek jak stosować antykoncepcję, nie doradza jak zrobić ośmiolatce makijaż do szkoły, nie powiadamia dzieci o najgłupszych wydarzeniach z życia młodocianych gwiazdek zza oceanu. A co zawiera? Po prostu treść, a jaką - czytajcie dalej.

Autor cytując Jacka Pulikowskiego twierdzi, że ojcostwo jest najważniejszą karierą w życiu mężczyzny i opisuje książkę jako kompendium najważniejszych elementów relacji między ojcem i dzieckiem, a samo ojcostwo jako coś więcej niż spłodzenie dzieci i dbanie o to by miały co jeść. Wszystko miało się zawrzeć w zwartej publikacji, którą ojciec mógłby przeczytać za "jednym podejściem".
Jedną z ostatnich nowości wydawniczych skierowanych do taty jest książka, a w zasadzie poradnik, SUPERTATA 156 rad, jak być idealnym ojcem, wydana przez AWM. Za 156 rad zawartych na blisko 70 stronach trzeba zapłacić około 30zł. Każdy oceni czy warto, nasza ocena zawarta jest poniżej.
Co to? jest miesięcznikiem zawierającym krzyżówki obrazkowe dla dzieci wydawanym przez Agencję Wydawniczą Technopol. To książeczka w formacie A5, którą można z łatwością przeoczyć w natłoku pism o wiekszym formacie, niedbale odkładanych przez klientów na półki zgodnie z regułą - gdzie popadnie. A szkoda. Jest to wartościowa publikacja w sam raz dla dzieci w wieku 3. do 5. lat.
Wydawca określa magazyn Victor Junior jako edukacyjny dwutygodnik, przeznaczony dla dzieci klas IV, V i VI. Zajrzeliśmy do wnętrza by ocenić co dostaniemy za cenę 5,40.
Wziąłem do ręki pierwszy z półki zbiór rymowanek dla małych dzieci wydany przez Wydawnictwo Olesiejuk. Spoglądam na ostatnią stronę, gdzie znajduje się opis zachęcający do zakupu. Czytam w nim, że sympatyczne obrazki zrobią z tej książeczki ulubioną lekturę maluchów i rodziców. Obrazki? A rymowanki nie?
Wakacje chylą się ku końcowi. Wkrótce dzieci, nie będą miały już tyle wolnego czasu co do tej pory. Do dyspozycji zostaną w zasadzie weekendy. Paradoksalnie, może się to przyczynić do tego, że wspólne spędzanie czasu będzie bardziej atrakcyjne. Każdego weekendu, możemy bowiem wybrać się w inne miejsce. Polska jest bardzo atrakcyjnym turystycznie krajem i na prawdę jest co zobaczyć. Niektórzy tatusiowie - a być może większość - marzą o tego typu wypoczynku po długich dniach spędzonych na gorącej plaży.
Do naszej Redakcji trafiła książka o nowocześnie zapisanym tytule - "Tata@home". Choć wydawać się może, że lato nie jest tak dobrym czasem na czytanie jak jesienne czy zimowe wieczory, to jednak towarzyszące nam tego roku upały, zachęcają do spędzenia czasu w domu. Przynajmniej w porze najbardziej intensywnego nasłonecznienia. W takich właśnie warunkach oddaliśmy się lekturze wspomnianej książki. Całość rozpoczyna się od WHO IS WHO. Nie chodzi bynajmniej o to, kim lub raczej czym jest Światowa Organizacja Zdrowia a wprowadzenie w środowisko bohaterów Tata@home. Zaraz potem zaczyna się opowieść o losach taty, dwójki dzieci i mamy, w aspekcie jej dynamicznej kariery.