tata@home
Do naszej Redakcji trafiła książka o nowocześnie zapisanym tytule - "Tata@home". Choć wydawać się może, że lato nie jest tak dobrym czasem na czytanie jak jesienne czy zimowe wieczory, to jednak towarzyszące nam tego roku upały, zachęcają do spędzenia czasu w domu. Przynajmniej w porze najbardziej intensywnego nasłonecznienia. W takich właśnie warunkach oddaliśmy się lekturze wspomnianej książki. Całość rozpoczyna się od WHO IS WHO. Nie chodzi bynajmniej o to, kim lub raczej czym jest Światowa Organizacja Zdrowia a wprowadzenie w środowisko bohaterów Tata@home. Zaraz potem zaczyna się opowieść o losach taty, dwójki dzieci i mamy, w aspekcie jej dynamicznej kariery.
Nie będziemy opisywać co dokładnie znajduje się w książce. Jak ktoś jest ciekawy nicech ją przeczyta. Napiszemy jedynie, że w humorystyczny sposób przedstawia nam życie rodziny, gdzie w rolę "kury domowej " wciela się tata, pod opieką którego pozostają pięcioletnia Matylda i dwuletni Max. Głową rodziny zostaje natomiast mama, robiąca zawrotną karierę zawodową. Cała historia przedstawiona jest właśnie z jej punktu widzenia.
Nam tj. mężczyznom, ciężko było przebrnąć przez całą książkę, za to kobietom już dużo łatwiej. Niniejszym stwierdzamy, że książka jest dla kobiet. Choć wyjątki też pewnie się znajdą.
Poniżej okładka ze znajdującym się na niej opisem publikacji.



