Bluszczyk - miesięcznik literacki dla dzieci - recenzja

opublikowano: . Opublikowano w Książki i prasa

 

Bluszczyk - miesięcznik literacki dla dzieciPośród kolorowych, krzykliwych pisemek zalegających na półkach w salonikach prasowych i ulicznych kioskach, mruga do nas nieśmiało tytułowe pisemko. Macha łapką, uśmiecha się, ale ma małe szanse na zwrócenie naszej uwagi, ponieważ przed nim znajduje się stado wrzeszczących kolegów z półki. Ci koledzy są dobrze widoczni, oklejeni błyszczącymi nalepkami, plastikowymi wisiorkami itp. I nie ma się co dziwić, w końcu walczą o życie - rynkowe życie. Tak więc nie jest łatwo znaleźć Bluszczyka. Prawdę mówiąc pisemko znalazło nas za pomocą swojego wydawcy, bo do tej pory nie wiedzieliśmy o jego istnieniu, a szkoda.

Bluszczyk różni się od przeciętnej gazetki kierowanej do dzieci. Nie zawiera rad dla dwunastolatek jak stosować antykoncepcję, nie doradza jak zrobić ośmiolatce makijaż do szkoły, nie powiadamia dzieci o najgłupszych wydarzeniach z życia młodocianych gwiazdek zza oceanu. A co zawiera? Po prostu treść, a jaką - czytajcie dalej.


Muszę przyznać, ze czuję się trochę niekomfortowo recenzując miesięcznik literacki. Na co dzień zajmują się tym wykształceni kierunkowo krytycy i dziennikarze, a tu ja stoję przed takim zadaniem - inżynier :). Czytając tę recenzję dobrze jest mieć świadomość, że nie pisze jej literat a przeciętny ojciec.

Warstwa fizyczna.

Gazetka drukowana jest na dobrej jakości papierze, bogato ilustrowana. Grafika jest dostosowana do charakteru pisma - jest ciepła i ładna. Dobrze dobrane kolory tła i czcionki. Szata graficzna ogólnie mówiąc jest przyjazna dla oczu.

Gazetka wydawana jest w formacie A4. Niestety jest dość cienka - 12 kartek wraz z okładkami za 4,99 złotych. Jest to słaby wynik w porównaniu do wyżej wspomnianych pisemek. Na szczęście na tych 24 stronach znaleźliśmy tylko jedną reklamę.

Jeszcze jedna ciekawostka - gazetka zawiera więcej tekstu niż grafiki - to też swoisty wyczyn w kategorii pism dla dzieci i nie tylko.

Wydawnictwo nie ustrzegło się kilku błędów technicznych. W tekście można znaleźć "brakujące spacje" czyli złączone wyrazy czy błędy w spisie treści (w numerze 8/lipiec2001 Mega krzyżówka znajduje się na stronie 12 a nie 9).Bluszczyk - miesięcznik literacki - opowiadanie

Warstwa literacka.

Tu skupimy się bardziej nad treścią niż nad jej walorami artystycznymi. Treść jest bardzo zróżnicowana. Poza opowiadaniami, które są najbardziej charakterystyczne dla wydawnictw literackich, gazetka zawiera inne elementy jak konkursy, quizy, krzyżówki, porady typu "zrób to sam", komiks, recenzje książek itp. Dzięki temu gazetka jest bardziej atrakcyjna dla młodego, wymagającego czytelnika.

Opowiadania, jak to przystało na wydawnictwo literackie, pisane są ładną, poprawną polszczyzną, jednocześnie na tyle prostą, żeby dziecko nie miało problemów ze zrozumieniem. Publikacja opowiadań "w odcinkach" sprawia, że dziecko może przywiązać się do bohaterów. Dobrze, że poszczególne odcinki opowiadają osobne historie, nie trzeba więc polować na kolejne numery żeby dowiedzieć się "kto zabił".

Ciekawą propozycję stanowią opowiadania z serii Biuro Renowacji Wyrazów, gdzie w tekście używane są wyrazy trudniejsze, rzadko spotykane w potocznym a nawet oficjalnym języku. Jeśli czasami są zbyt trudne dla dzieci to na pewno przydadzą się w słowniku rodziców, którzy mogliby urozmaicić swoje wypowiedzi bez nadużywania przerywników z łaciny podwórkowej.  Bluszczyk - trudne wyrazy

Elementy z gatunku rozrywkowych czyli quiz, krzyżówka czy rebusy pełnią też funkcję edukacyjną. Rozwiązując quiz dowiemy się jak wygląda typowy krajobraz Grecji, jaki kraj słynie z produkcji serów oraz jest ojczyzną sławnych malarzy. Dowiemy się z jakiego kraju pochodzi Dracula, a z jakiego potwór mieszający w jeziorze Loch Ness. Jakie góry leżą w Rumunii i że Szkoci chodzą w spódniczkach.

W Czerwonej Księdze Zwierząt dzieci znajdą informację na temat zwierząt zagrożonych wyginięciem. W recenzowanym numerze zapoznaliśmy się z Grzebiuszką Ziemną. Kto wie, ze ta urocza żabka zamiast uciekać zagrzebuje się w ziemi, a jej kijanki mają nawet 15cm długości i są drapieżnikami?! Przy okazji można zdobyć nagrodę w konkursie wysyłając na portret żabki.

Jeśli opowiadania zawarte w Bluszczyku to dla dziecka zbyt mało, a do następnego numeru prawie miesiąc, można przeczytać książki polecane przez Bluszczyka.Bluszczyk - quiz

Są i niespodzianki - w miesięczniku literackim znajdziemy np. poradnik jak spakować plecak na wakacje. Czy to ma sens? Dlaczego nie. Nawet ja, już nie najmłodszy człowiek, znalazłem coś dla siebie w tym poradniku. Otóż wśród oczywistych rad o kremie z filtrem czy nakryciu głowy, znalazłem wyjaśnienie dlaczego na plażę lepiej zabrać wodę niż słodkie napoje - woda nie przyciąga stada os i nie można się nią pobrudzić. Każdy z dorosłych to wie, ja oczywiście też, ale nigdy o tym nie pomyślałem kupując napój na plażę.

Podsumowanie.

Pismo na pewno jest godne uwagi i powinno być stałym bywalcem w naszych domach, choćby jako odtrutka na komercyjną (czasami tandetną) konkurencję. Gazetka, obok ładnej szaty graficznej, posiada bogatą treść, która niesie ze sobą wartości artystyczne i edukacyjne - krótko mówiąc uczy języka polskiego oraz rozwija wyobraźnię. Z drugiej strony wydaje nam się, że pismo bywa zbyt trudne dla dzieci. Jest to wada i zaleta jednocześnie - fajnie jeśli rodzice czytają z dzieckiem, ale co jeśli nie mają na to czasu ani ochoty? Kolejną wadą jest cena, niby to tylko 4,99 ale za zaledwie 12 kartek. Mamy nieodparte wrażenie, że kultura i sztuka są w Polsce zbyt drogie (warto przeczytać - Ile kosztuje Wawel).

 

plusy

  • ładna szata graficzna
  • treść o walorach artystycznych i edukacyjnych
  • atrakcyjne dodatki typu: quiz, krzyżówka, rebus, zrób to sam, recenzja
  • czasami wymaga pomocy rodzica (fajnie poczytać z dzieckiem)

minusy

  • czasami wymaga pomocy rodzica (gdy rodzic nie ma czasu)
  • drobne błędy korektorskie
  • cena

ocena 10 10 200x190 fl




Gravatar
Bambo (16.09.2011 (20:31:42))
Tak Nie a ja myślałem, że poza Bravo nie ma innych gazet dla dzieci :)
Gravatar
slavc79 (27.01.2012 (11:51:21))
Tak Nie Czyli wnioskuję, że to propozycja dla kilkuletniego dziecka.

To, że pisał to inżynier, a przede wszystkim przeciętny ojciec to tylko zaleta (której z resztą nie ma ją inni recenzenci)

Dlatego lubię tu zaglądać:)
Gravatar
Michał (27.01.2012 (12:55:13))
Tak Nie Cytat :
Czyli wnioskuję, że to propozycja dla kilkuletniego dziecka.

Tak, ale te kilka lat to 8 i więcej.
Cytat :
...lubię tu zaglądać:)

i trud został nagrodzony :)
pozdrawiam


1000 znaków do wykorzystania

Antispam Odśwież/zmień obrazek Wielkość liter jest rozróżniana

REKLAMA

REKLAMA