Test butelki samosterylizującej Lovi
Dziś poddajemy testom butelkę lovi firmy Canpol. Rzeczą, która wyróżnia ją wśród innych produktów dostępnych na rynku to funkcja tzw. samosterylizacji. Ale po kolei...
Zakupiony zestaw składa się z poliwęglanowej butelki, smoczka z funkcją reklamowaną jako "aktywne ssanie", nakrętki, dekielka, kubeczka zakrywającego butelkę, instrukcję oraz nalepkę na kuchenkę mikrofalową z rozpisanymi czasami sterylizacji.
Butelka ma dużą średnicę otworu co znacznie ułatwia mycie. Niestety należy zwrócić przy tym uwagę na podgrzewacz jakim dysponujemy w domu. Może się okazać, że butelka jest za szeroka dla podgrzewacza !
Kształ butelki jest dla trzymającego ergonomiczny - producent zadbał o specjalne wyprofilowania pod palce.
Smoczek dołączony do butelki ma pomagać maluchowi w stymulowaniu ssania. W praktyce okazuje się, że smoczek stawia znacznie mniejszy opór do pokonania dla maluszka niż np. smoczki firmy Avent. Wydaje się, że jest to funkcja pożądana jednak nie koniecznie. O ile maluszek ma problem ze ssaniem i przy innym butelkach nie może wyciągnąć pokarmu z butelki to smoczek lovi okazuje się tu zbawienny. Jednak gdy dziecko zjada normalnie z innych butelek z twardszymi smoczkami po przejściu na smoczki lovi może często zadławiać się jedzonym pokarmem, pomimo prawidłowo dobranego smoczka do wieku. Należy zwrócić na to szczególną uwagę.

Funkcja sterylizacji polega na odpowiednim ułożeniu butelki "do góry nogami", wlaniu do kubeczka niewielkiej ilości wody i cyklu pracy w mikrofali. Brzmi prosto. Jednak instrukcja, szczególnie dla młodego rodzica, który pragnie dokładnie zaznajomić się z nowym nabytkiem, jest napisana dość nieprecyzyjnie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pierwszy kontakt z instrukcją okaże się niemałym zaskoczeniem, nawet dla osób, które zajmują się na każdego dnia sprawami technicznymi.
Podobnie ma się sprawa z nalepką określającą czasy sterylizacji dla poszczególnych ilości butelek. Wygląda to wszystko prosto ale jest nieprecyzyjnie wytłumaczone i może powodować błędną interpretację.
Wracając do sterylizacji warto zadbać aby nie wlewać do kubeczka wody z kranu. Dzięki temu unikniemy osiadaniu kamienia i zmatowienia butelki.



W praktyce przygotowanie butelki wraz z myciem i sterylizacją zajmuje mniej niż 3 minuty co jest z pewnością ogromną zaletą. Czy jest to butelka dla Waszego malucha ? O tym musicie już zadecydować sami ;)

- funkcja samosterylizacji
- ergonomiczny kształt butelki
- smoczek ułatwiający ssanie (niestety może być to również wadą)

- duża średnica butelki
- bardzo elastyczny smoczek
- nieprecyzyjna instrukcja

